poniedziałek, 12 sierpnia 2013

12 sierpnia 2013

Nie jestem
 idealną osobą
popełniam dużo błędów
ale uwielbiam tych ludzi
którzy nadal są przy mnie
mimo, że wiedzą
jaki naprawdę jestem



     Taki best udostępnił Marley na facebooku. Wiecie co? Poczułam się jak nieczuła suka, która go zostawiła. W zasadzie tylko tyle miałam do napisania... nic innego mi do łba nie przychodzi... Znów płaczę. Szczerze? Znudziło mi się to?
     Powinnam napisać do Niego? Powinnam. Czy napiszę? Oczywiście, że nie. Za dobrze się bawi. Nie chcę psuć mu humoru. Jakby to przeczytał, znów by nie był zadowolony. Nie ważne... 
     Obiecałam Emotowi, że już nic na siebie nie powiem. Więc nie mam komu o tym wszystkim mówić... Trochę mnie to przytłacza... Chyba obejrzę tą durną komedię i po egzystuję coraz mocniej odczuwając, jak moje istnienie powoli mija. 

Zapomniana

sobota, 3 sierpnia 2013

3 sierpnia 2013

     Nienawidzę kłócić się z osobami, które kocham. Nienawidzę czekać z telefonem w ręku na jakąkolwiek wiadomość. Nienawidzę takich sytuacji. Tylko pytanie na dziś brzmi: kto ma rację? Ale czy to ważne. Ale czy mam za co przepraszać? A jeżeli przeproszę, czy to nie oznacza, że mi bardziej zależy?
     Kolejna bezsensowna kłótnia. No może nie bezsensowna. Niepotrzebna. Bo wiesz, ja czasem też lubię usłyszeć słowa pocieszenia. Tak od święta. A nie zostać obdarowaną wielkim, gigantycznym fochem, za to, co myślę. To nie fair. Po prostu.


     Nie wiem co robić, co o tym myśleć. Postanowiłam, że nie napiszę pierwsza. Ten pierwszy i ostatni raz zaczekam, aż to on się zepnie i postanowi napisać... Czy dam radę? Trudno powiedzieć w tej chwili. Wiem, że zależy mi na nim. Ale czy jemu na mnie tak samo mocno? 
     I za to mogę przeprosić. Za wątpliwości. Małe! Ale wątpliwości. Mogę przeprosić za takie myśli. Choć często zapewniałeś mnie, że jestem ważna, a nawet najważniejsza. 
     Codziennie wybieramy inne osoby, na których nam zależy. I to całkowicie normalne. Miłość polega na tym, że każdego dnia wybieramy te same osoby i jesteśmy gotowi zrobić dla nich wszystko.
     

     Chętnie zamieniłabym się w syrenkę. W morzu musi być nudno, ale spokojnie. W ostateczności nie wiem, co bym wybrała? Nudę i spokój czy przeżycia i chaos? 
     Pisałam z Nim. Zachęca mnie do wzięcia udziału w tym konkursie. Ale chciałabym sama zrobić jakieś zdjęcia... Nie mam tylko jak. Nie mam komu. Podobno mam talent. Usłyszeć coś takiego od kogoś takiego jest cudownym uczuciem. Nie wspominając o tym, że sam jest doskonałym fotografem i chciałabym umieć robić takie zdjęcia, jak On.
     Napisałam też do Marleya ale mnie olał. Nie ważne. Chyba Emot ma co do niego rację. Tak czy inaczej smutno mi, że ma mnie gdzieś. 

Zapomniana

czwartek, 1 sierpnia 2013

1 sierpnia 2013

     Już połowa wakacji minęła. Został miesiąc do nowego roku szkolnego. Trzecia gimnazjum... Czym sobie na to zasłużyłam? Co potem? Nie mam zielonego pojęcia i bardzo mnie to denerwuje. Nie mówiąc o tym, że na czerwony pasek mam małe szanse, żeby nie powiedzieć 'znikome'.


     Ale nie po to piszę kolejny wpis. Przyszłam się na siebie powkurzać. Za to, że szybko się poddaję, nie mam ambicji i ogólnie jestem do kitu. To co zawsze... Generalnie chciałabym zrobić dużo, ale za każdym razem gdy napotykam przeszkodę- poddaję się. Czemu? Bo nie mam ochoty poświęcać czas na coś, co może w ostateczności nie wypalić. Na przykład jak konkurs.


     Od jakiegoś czasu chciałam wziąć udział w konkursie fotograficznym. Tak się złożyło, że byłam nad morzem. Próbowałam robić jakieś zdjęcia, ale nie wychodziły jak chciałam i nie miałam osób, którym mogłabym robić zdjęcia. Gdy wróciliśmy do domu mama pojechała do dziadków i wzięła aparat i nie mogłam robić zdjęć, a teraz gdy już go mam, zdałam sobie sprawę, że nie mam jak i z kim zrobić fotek. Poddałam się. Nie biorę udziału. Jestem beznadziejna.


     Ooo a teraz Kelly Kelly chce ze mnie zrobić prezent O.o Ta dziewczyna jest dziwna... Ale co poradzę, że ją lubię? 
     Rozchodzę nowe buty. Fajne... Będę cierpieć, ale muszę je mieć. Jakieś plusy z posiadania rodziny w stanach są...
     Idę użalać się nad sobą. W dodatku ****** ***** **** **, ** **** *** ***** * **** ** ***** *****... :C Dobranoc.

Zapomniana