Dzieje się to, czego tak bardzo chciałam uniknąć.
Tak wiele muszę teraz przejść
Możecie myśleć, że to wyimaginowane problemy
Tylko problem w tym, że ich nie znacie.
I nie poznacie.
Nie teraz, gdy jeszcze istnieją.
Mam zamiar je zabić.
Niestety zarodek już dawno urósł.
Jakim prawem tego nie zauważyłam?
Boję się nawet powiedzieć o tym, co się dzieje,
bo może się stać rzeczywistością.
Ale wiedziałam, że tak będzie.
Byłam na to przygotowana.
Więc dlaczego panikuję?
Nigdy nie umiałam pogodzić się z rzeczywistością.
To głupie.
50% cierpienia uspokojone
kolejne 50% muszę uspokoić jakoś inaczej
Może usunę ten wpis.


;w; ♥
OdpowiedzUsuń