sobota, 11 stycznia 2014

11 stycznia 2014



    Nie wierzę, że to już 11 stycznia. Z jednej strony to dopiero początek, a z drugiej... jeszcze chwilę temu był Sylwester, prawda? Czas płynie, a ja dopiero teraz dostrzegam jak szybko.


     Jestem w ostatniej klasie gimnazjum... Egzaminy jeszcze chwilę temu wydały się tak bardzo odległe. A teraz? Za pięć miesięcy Emot kończy 18 lat. Widzę po nim że od naszej pierwszej rozmowy dojrzał. Widzę to po wpisach na jego blogu. 18 lat... Nie wierzę. Aż chce mi się płakać. A ja... nadal mam 15 lat. To tak mało w porównaniu do 18. Ciągle przyłapuję się na myśli, że zaraz to wszystko zniknie. Wszyscy znikną. I zostanę sama. Zostaną mi tylko książki, laptop z archiwami. Moje jedyne wspomnienia.


     Ostatnio tak mało ze sobą rozmawialiśmy. Teraz jest trochę lepiej. Jednak nadal się boję, że ta przyjaźń... gdzieś utkwi. Nie będzie potrafiła przebić się i dogonić czasu. Ciągle poznaje nowych ludzi. Ciągle się z kimś spotyka, z kimś przebywa. A ja siedzę tu. I nie wiem co robić. Tęsknię tak bardzo, a jestem bez silna. 
     Teraz codziennie rozmawiam z Gnijącym. Kocham go. To że ze mną wytrzymuje. Nie musi nic mówić. Mi wystarczy wgapianie się w ekran i nieco zamazany obraz jego twarzy, który tak bardzo mnie cieszy. Właśnie śpiewa piosenki z Pięknej i Bestii. Nie mogę się nie uśmiechnąć. Nawet jeżeli jest mi teraz tak okropnie. Za nim też tęsknię. Bardzo. Chciałabym go przytulić. Nienawidzę gdy jest smutny i nienawidzę tej bezradności, którą przypięło mnie życie. Ciągle za kimś tęsknię... Boli.


     Za Nim też. Codziennie o Nim słyszę, gadamy, śmiejemy się, jednak mam takie wrażenie, jakby większość jego znajomych miała z nim więcej wspomnień niż ja... I chyba tak po części jest. Jedyne wspomnienie, które próbuję sobie odtwarzać to to, gdy widziałam go na motorze w kasku. Smutne. 
     Kimiko się tnie. Codziennie. Martwię się o nią bardzo. Chciałabym ją przytulić, zabrać każdą żyletkę, nóż, nożyczki... wszystko co może zrobić jej krzywdę. Nie wiem jak mam jej pomóc i to mnie najbardziej przeraża. To moja mała siostrzyczka, a ja nie mogę nic zrobić...


     Do tego Legionista wciąż ma ciężko i nie dziwię się. Poza tym poznałam Krzyżaczkę. Super dziewczyna. Polubiłam ją i zastanawiam się nad wręczeniem jej linku do pamiętnika. Tak czy inaczej na razie się poznajemy. No i hmmmm... 


     Znów zatapiam się w książkach. Seria Dary Aniołów i Szeptem są cudowne. Polubiłam fantastykę. I chyba zagłębiłam się w niej totalnie. Zupełnie inaczej myślę, co mnie troszkę przeraża, ale ten stan raczej nie potrwa długo. No i powinnam skończyć oglądać YB ale jakoś mi się nie chce... 
     No nie ważne... Kończę na dziś. Potrzebowałam się wypisać. Dobranoc Wam wszystkim. Do przeczytania za jakiś czas.

Zapomniana


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz