No jak się Kelly Kelly uczepiła, to trzeba dodać post, nie? XD Ostatnie wydarzenia doprowadzają mnie do euforii. On zareklamował mojego bloga i teraz roi się od komentarzy. Dla mnie to tak cudne uczucie, że chodzę z uśmiechem cały dzień. Co dziwne, to on mi podziękował, bo Stalin miał pół dnia radochę. Siedzi w domu, bo ma złamaną nogę ;c Jest jednym z moich stałych czytelników. Teraz to grono powiększyło się, więc trzeba zadbać o to, by tak zostało. Od rana haruję. Piszę i poprawiam. Moje zapasowe opowiadania rozpłynęły się w lawinie komentarzy xD
W szkole trochę gorzej. Co prawda wyciągnęłam się z techniki, ale chyba zawaliłam chemię. W poniedziałek odpowiadam z biologii i piszę sprawdzian z WOSu. Powinnam napisać coś z matematyki i poprawić tą chemię, choć wątpię, że ona pozwoli...
Szkoła totalnie burzy mój dobry humor. Dlatego świat wirtualny tak bardzo mnie cieszy i jest dla mnie ważny. Bardzo chciałabym mieć już wakacje. Tylko, że obozu nie będzie... To mnie strasznie smuci. No i nie wiadomo, czy pojedziemy do tego Kołobrzegu ;C
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz