czwartek, 17 października 2013

17 października 2013- DUSZONA WŁASNYMI MYŚLAMI

     Wcale nie czuję się lepiej. Fajnie, że kogoś to w ogóle obchodzi. Nie ogarniam już, co się wokół mnie dzieje. Nie wiem, co mam robić. Mam ochotę do Niego napisać... ale nie wiem, czy mam w ogóle takie prawo. Ale nie ważne. Przecież nie chcecie o tym czytać.
     



     Dlaczego Malina to Malina?
     Nie mam pojęcia. Po prostu ją tak nazwałam. Choć chyba powinnam lawenda, żelek bądź Tajedynajego. Malina po prostu mi się z nią skojarzyła, ale nie mam pojęcia dlaczego.
    Moi chłopacy? Serio chcecie wiedzieć? Okej.
     Mój pierwszy chłopak znalazł w trawie pierścionek z kinder niespodzianki i mi go wręczył. To Legionista. Miłość z przedszkola. Trochę śmiesznie, zważając na to, że kilka lat potem zupełnie siebie nie pamiętając zakochujemy się i jesteśmy parą. To chyba była czwarta klasa podstawówki. Fajnie było z nim siedzieć. Szczególnie na angielskim. Jako, że mieszkał jakiś czas w Anglii dobrze znał ten język i pomagał mi w zadaniach. Był zawsze bardzo opiekuńczy. A potem? Przyszły wakacje i o sobie zapomnieliśmy.
     Potem kolejnym, oficjalnym chłopakiem był Rori. Nie wiem czemu go tak nazwałam, ale nie ważne. Podobał mi się w pierwszej klasie gimnazjum, ale tylko podobał. Chwilowe zauroczenie. Potem powyzywał mnie od dziwek i tak dalej, ale nie ważne, bo teraz jesteśmy dobrymi znajomymi. 
     Kolejny i ostatni był Marley. Dlaczego Marley? Bo ma dredy. Mogłabym napisać o nim całą książkę... Poznaliśmy się na obozie. Ja byłam na swoim, a on na swoim, ale tak wyszło, że jadaliśmy posiłki o tych samych godzinach i mieliśmy wspólne imprezy. Moja znajoma bardzo się w nim podkochiwała. Nawet poszła do niego, żeby zrobił jej dredy. Z tego co wiem, już je ścięła. Nie ważne. Żeby nie było, to był ten okres, kiedy byłam zakochana w Nim. No lećmy dalej. Na pierwszej imprezie nie było tej koleżanki i chłopaków, bo woleli pograć w siatę. Ja poszłam za namową Adele. Gdy weszłyśmy na sale stał ze swoją obstawa przy ścianie i zmierzył naszą grupkę wzrokiem. Olałam to i poszłam tańczyć. Nie przejmowałam się nim za bardzo, ale z drugiej strony czułam na sobie czyjś wzrok. Na następnej imprezie byli już wszyscy. Tańczyłyśmy z dziewczynami w kółku jak  zwykle, gdy Adel podeszła do mnie i krzyknęła do ucha, że Marley się na mnie gapi. Postanowiłam się zabawić. Co kilka minut zmieniałam miejsce i Adel miała sprawdzać, cze rzeczywiście się na mnie patrzy. Okazało się, że tak. Wzruszyłam tylko ramionami, gdy dziewczyna otworzyła szeroko oczy i skinęła za mnie. Odwróciłam głowę. Przede mną stał Marley z wyciągniętą dłonią. Nie wiem dlaczego, ale odruchowo położyłam swoją dłoń na jego i poszliśmy zatańczyć. Starałam się na niego nie patrzeć, choć miałam na sobie ciemne okulary. No i to był nasz pierwszy i ostatni taniec. Trochę to było dziwne, bo byłam pierwszą i jedyną dziewczyną, z którą Marley chciał zatańczyć z własnej woli. Potem zaczęliśmy pisać. Myślałam, że po obozie to wszytko się skończy. Jednak to był dopiero początek. Było tak, że on chciał ze mną być, ale ja nie mogłam się zgodzić ze względu na Niego. Na uczucie, które nie puszczało. W końcu wzięłam to na rozum. Skoro kocham go (pokochałam Marleya), a on mnie, to co szkodzi spróbować. Ale zaszkodziło. To był toksyczny związek, z którego po krótkim czasie wyszłam. Jednak między nami niewiele się zmieniło. Nadal się kochaliśmy i chcieliśmy się spotkać. Jednak przed feriami coś się zmieniło. Stał się bardziej obojętny, tłumaczył to nauką i zepsutą baterią w telefonie. Gdy wyjechał na ferie nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Nie mogłam się doczekać aż wróci. A gdy już wrócił... Weszłam na fb i zobaczyłam powiadomienie "Marley .... w związku z ..." To był dla mnie koniec świata.


     Kocham Marleya. Ale jest szczęśliwy z tamtą. I dobrze. Był taką osobą, z którą rozmawiałam o wszystkim... Trzy godziny przez telefon. Płakaliśmy razem... Ale to już za mną...
     Przepraszam Was... Źle się czuję. Dobranoc. Ads 
Zapomniana

4 komentarze:

  1. Dlaczego nazwałaś wasz związek toksycznym ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego nie możesz,nie mogłaś o Nim zapomnieć kiedy byłaś z Marleyem ? Albo po prostu: co Cię w Nim kręci ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Całowałaś się z Mraleyem ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Sorry, że tak zawalamy Cię pytaniami ale lubimy xD

    OdpowiedzUsuń