środa, 18 grudnia 2013

Christmas Week #3- 18 grudnia 2013



     Dziś półmetek moich zmagań. Wysłałam, co miałam wysłać, ale teraz muszę wymyślić coś dla Niego. Już nie mam pojęcia, co mogłabym mu dać. Może ktoś wie, jak złapać gołębia?  O.o Albo zrobić gołębia. Ten chłopak jest nienormalny. 
     Dziś nadal nie posprzątałam, więc nie mogłam zrobić zdjęć mojego pokoju. Postaram się jutro, chyba że nadal będę myślała nad tym nieszczęsnym prezentem. Tak czy inaczej- postaram się. Czekam jeszcze na cud i skądś wytrzasnę światełka, bo bez światełek to nadal nie jest taka świąteczna atmosfera.


     Tak się złożyło, że od czasu do czasu rozmawiam z Legionistą. To dziwne, że już ponad tydzień są ze sobą i nie zrywają. Podejrzane. Nie życzę im źle, ale wiem, że to co między nimi jest- jest sztuczne. To nie jest związek 'na dobre i na złe' tylko bardziej 'na dobre'. Ale nie ważne.
     Przyszły klasowe zdjęcia. Wyszłam jak jakiś niedorozwój. Co rok te zdjęcia są coraz gorsze. Żadnej obróbki ani retuszu. Jakim prawem robią te zdjęcia?! Najgorsze jest to, że teraz mamy u siebie w szkole galerię absolwentów. I to zdjęcie będzie tam wisiało. Masakra nad masakry. Nie zgadzam się!


     Brakuje mi śniegu. Chciałabym, żeby te święta były białe, ale chyba się na to nie zanosi. Podobno jeszcze około dwóch tygodni temperatura ma być powyżej zera. Tak dziwnie, gdy nie ma śniegu. Czuję się jakby ten okres nie miał pory roku. Był stanem przejściowym, którego nie można nigdzie zaklasyfikować. Nie lubię tak. Lubię klasyfikować. Wszystko. Emot na przykład nie lubi. Co mnie czasem wnerwia, ale nie mam prawa mówić mu jak ma robić.
     Gnijący zmęczony nauką. Współczuję mu. Ja uczę się, żeby dostać się do liceum na HD (muszę po prostu zdać i napisać egzamin), a on musi mieć najlepsze oceny, żeby przyjęli go do wymarzonej szkoły. To jedyne czego nie zazdroszczę w dużych miastach.


     Jutro wypożyczę Miasto kości i będę przez święta czytała. Od wtorku mogę zrobić sobie wolne i uzewnętrznić lenia, który już wyrywa się na powierzchnię. Jednak ten tydzień będzie troszkę naładowany imprezami i spotkaniami. Dam radę. Muszę. Ale życzcie mi powodzenia. Miłego wieczoru kochani. Ho ho ho!

Zapomniana
PS: Znacie jakieś fajne, świąteczne filmy? Z wyjątkiem Kevina? xD




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz