niedziela, 22 grudnia 2013

Christmas Week #7- 22 grudnia 2013

     Dziś nie mam ochoty na pisanie czegokolwiek, ale cóż. Mam wybór? To może zaczniemy od tego co się ostatnio działo. 
     Rozmowa z Nim do 2.30 to było coś czego nie zapomnę długo xd Napisał mi bajkę na dobranoc i napisał coś tak słodkiego, że aż się wzruszyłam xd Ale to On. I na święta dostanie ode mnie link. Link do tego bloga. Jednak jest haczyk ;p Będzie czytał tylko to, co mu pozwolę. Ufam mu. 


     Dziś za granicę poleciał Legionista. Zobaczę się z nim dopiero za dwa tygodnie. Cieszę się, że może odpocząć i zobaczyć mamę. Jego historia jest długa i chyba nie chcę o niej opowiadać. Tak czy inaczej zamierzam go wspierać. Choćbym nawet przyłapała go na ćpaniu. Dostałby ode mnie w łeb. To pewne. 
     Postanowiłam, że jutro dodam jeszcze jeden wpis. Tak na zakończenie Christmas Weeka. Nie zrobiłam zdjęć całego pokoju, a jednak chciałabym pokazać jak wygląda. 
    Oho. Idę z Nim do karpia. Tak, piszę teraz z Nim i On ma u siebie w łazience karpia... Zabija go psychicznie. On jest chory xD Ale co poradzę na to, że go kocham? 


     Gnijący dostał swój prezent. Paczka do Emota się chyba zgubiła. Z wraz z nią Nieiwem. Boję się, że już nigdy go nie zobaczę. Zachowuję się jak dziecko. Ale taka jest jedna z moich trzech natur. 
  1. Zapomniana
  2. Ciotka Zapomniana
  3. Zapomnianeczka O.o
     Okej, mam 10 minut na dodanie tego wpisu xD Nie no nie wyrobię. Przynajmniej On poszedł się kąpać i mam na chwilę spokój xd Patrząc teraz na moje życie, na osoby, które je tworzą, mogę powiedzieć, że na tę chwilę jestem szczęśliwa. Bo mam osoby, które mnie kochają i nigdy nie zostawią. 


     Najpiękniejszym prezentem, jaki mogłabym dostać to ich obecność. Nie koniecznie fizyczna, choć byłoby miło. Czuję, że te święta będą dobre. Nie idealne, ale dobre. Oby przeczucie mnie nie zmyliło. Niektórzy nie rozumieją, co takiego jest w wirtualnym świecie. W wirtualnym świecie można znaleźć osoby, które staną się dla nas sensem życia. I pomogą w trudnych chwilach. I przypuszczam, że radość po spotkaniu takiej osoby w realu jest nie do opisania.

Zapomniana
PS. W tym roku rodzinka postanowiła, że to ja ubieram choinkę XD BAJ BAJ PIĘĆDZIESIĘCIOLETNIE LAMPKI CHOINKOWE Z DZIECIŃSTWA MOJEGO TATY! XD
PSS. Tam na dole moja ściana xd


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz