poniedziałek, 1 kwietnia 2013

1 kwietnia 2013

     Jednak istnieją szczęśliwe zakończenia!! :D Tak!! Jestem z Cynamonem :) Może w ogóle opowiem, jak to się stało, zaczynając od tego, że zerwał z Maliną. Nikt nie wiedział dlaczego, łącznie ze mną. Ale nie chciał mi nic powiedzieć. Napisał tylko, że jedzie dziś do Kawy i mam być...
    Powiem Wam, że byłam przerażona... Umyłam włosy, ogólnie się ogarnęłam, pomodliłam i zadzwoniłam do Kawy. Potwierdziła, że Cynamon u niej będzie razem z tatą, bo coś tam miał obgadać z jej tatą. No i kazała mi przyjść. Kurcze! Cała się trzęsłam. Jego jeszcze nie było to chwilę pogadałyśmy iii ktoś wchodzi :O Miałam ochotę wyjść przez okno, ale Kawa mi nie dała. 
- Zaczekaj, sprawdzę, czy to oni- zaśmiała się widząc moją minę i zniknęła za drzwiami. 
     Usiadłam przy kompie i dla rozluźnienia zaczęłam przeglądać facebooka, ale po chwili do pokoju wszedł... On. Matko... nie wiedziałam co zrobić. Uśmiechnął się do mnie. 
- Hej- zaśmiał się. 
- Hej...-podniósł mnie z krzesła i przytulił-Co tak patrzysz? Tak, wiem, jestem zniewalający- pogadaliśmy chwilę- Chodź przejdziemy się.
- A Kawa?
- Ma coś do zrobienia- uśmiechał się cały czas z wyższością.
     Wyszliśmy. Zimno. Żałowałam, że nie założyłam czapki, ale chodziło mi raczej o to, żeby naciągnąć ją na twarz. Zapytałam gdzie idziemy, ale Cynamon tylko wziął mnie za rękę i zaczął gdzieś prowadzić. Jak się okazało na tartan. Dopiero zauważyłam, że ma ze sobą aparat... Kurcze. Od razu zaczęłam protestować, ale on mnie nie słuchał. W końcu to cynamon ;P Odwróciłam się do niego plecami, żeby nie mógł mi zrobić zdjęcia. Po dziesięciu minutach się poddał. Dziwne :O xD 
     Poszliśmy na schody, a chwilę później przylazły jakieś dzieciaki z sankami. Cynamon zaczął żałować, że sam takich nie ma, a ja tylko się z niego śmiałam. 
- Co tam u Marleya?
- Nie wiem. I jakoś mnie to nie obchodzi... A u Maliny?
- Chyba wiesz, że z nią zerwałem?
- No wiem, ale nadal nie wiem, dlaczego? 
- No bo... ona zaczęła być o ciebie zazdrosna. Odkąd dowiedziała się, to było inaczej. Niby pozwoliła mi mieć nadal z tobą kontakt, ale i tak była zła jak z tobą pisałem. Nawet przeglądała sms-y. Ja to tolerowałem zawsze, z resztą, ty wiesz- pokiwałam głową- Ale ona słusznie była zazdrosna...- wytrzeszczyłam oczy. Znów coś zwaliłam? Znów coś zrobiłam nie tak?!
- Ale...-przerwał mi.
- Kocham cię- momentalnie do oczu napłynęły mi łzy. Co się stało? O co chodzi?! 
- Ja...ja... ciebie też...
     Cynamon wstał, postawił aparat na schodach i podał mi rękę. Stanęłam zdezorientowana na boisku i nie ogarniałam co się w ogóle dzieje. Podszedł do mnie, złapał mnie za rękę i pocałował... I zrobiło się zdjęcie :D Nawet je wstawię <3 No i jesteśmy razem. Jestem cholernie szczęśliwa, życie jest piękne!!! 


     Wiecie, co Wam powiem? Prima aprilis! xD Tak, wiem. Nie daliście się nabrać. Ale fajnie było to pisać XD Huehuehue. Jestem chora psychicznie. Ale Wy, którzy to czytacie- wiecie XD Ej! Tak wgl, to jak ktoś czyta, to niech napisze komentarz :) Byłoby mi miło. A tymczasem pędzę wkręcać ludzi xd <3

Zapomniana


+CHUPA CHUPS Y DLA TATY WUJKA M.! XD


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz