poniedziałek, 15 kwietnia 2013

15 kwietnia 2013

     Chora, chora, chooora! Tak! Jestem chora! Do środy muszę wyzdrowieć, ale ważne żebym jutro nie poszła. Proooszę? Taak... Ten konkurs. Nie chcę na nim być. Nie umiem śpiewać... Po cholerę  mam tam iść? Nie pojadę. I tyle. Koniec! 
     Tyle, że chcę na Legię. W sobotę. Muszę na niej być! No po prostu muszę! Tak się na nią nakręciłam. Będzie fajnie. Jeżeli oczywiście pojadę. A mam nadzieję, że tak. O matko... co ja właściwie piszę? 
     Jak mój humor? Nie wiem. Bez płciowo. Tęsknię za Cynamonem. Pięć dni się nie odzywa. Łał.. Ja to serio jestem chora psychicznie. Współczuję sobie i ludziom, którzy muszą mnie znosić. Cynamon nie musi. On ma wolną wolę. Ostatnio zajmował się Maliną. Ona to ma dobrze. 
     A ja znów zaczęłam czytać i pisać. Znów te książki mnie denerwują, bo inni mają dobrze, a ja nie. To nie fair. Ale dobra tam. Kogo to obchodzi?
     Dziś żadnych przemyśleń nie będzie, bo nie mam na to w ogóle siły. Najlepiej położę się w łóżku i będę rysowała. Potem może wkleję zdjęcia rysunków, ale nie wiem czy będzie mi się chciało. No więc trzymajcie się, a ja spadam. Peace. 

Zapomniana



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz