Znów chora!! Matko boska! Na początku nie poszłam do szkoły głównie dlatego, że Kawa miała gorączkę, ale JESTEM CHORA!! Wywołałam wilka z lasu? O.o W sumie to nie, bo wczoraj się skarżyłam na samopoczucie.
Wiecie co? Martwię się o Emota. Może będzie miał operację. Jejkuu czasem tak chciałabym go przytulić, pocieszyć, ale nie mogę. Bo jak na odległość? :( Nie da się... A szkoda. Znaczy próbuję go pocieszać jak tylko mogę.
Tęsknię za Marleyem. Tak okropnie. Brakuje mi go. Pisania z nim. Tej jego troski i opiekuńczości. Tego, że mogłam z nim gadać godzinami. Zawsze mogłam do niego napisać. A teraz... a teraz nie mogę. Prawda jest taka, że może i miałam trochę z nim zadymy i tak dalej, ale naprawdę go kocham. I nie przestanę. Jakby trzeba było to oddałabym za niego życie. Ciekawa jestem, czy o mnie zapomniał. Czy ma jeszcze moje listy, zdjęcia. Wspomina obóz? Ja tak. I nie wiem wtedy czy się uśmiechać, czy płakać.
Co z Cynamonem? A spoko. Nie narzekam. Tylko... Wczoraj Kawa uświadomiła, właściwie sobie i podzieliła się tym uświadomieniem ze mną, że niedobrze, że Malina nie wie, że kocham Cynamona. Ja nie wiem co o tym myśleć. Jak się dowie kiedyś tam, to będzie zła i na mnie i na jego. A teraz... może byłaby tylko na mnie?
Co jakbyśmy jej powiedzieli? W sensie on?
Znienawidziłaby mnie. Po prostu uznałaby, że mam interes w tym, że się z nią koleguję i nie chciałabym tego zniszczyć. Ale ją okłamuję(my). Bo Cynamon przecież też...
Nie kurde! Nie ogarniam! Chyba mam gorączkę. Nie ważne.
Muszę zacząć pisać nowe opowiadania. Ostatnie zwaliłam. Naprawdę. Wczoraj Cynamon oznajmił mi, że czytał... Ale się ucieszyłam. O tak: -.- I oczywiście na wstępie powiedziałam, że wiem, jest do bani. Zwaliłam! A on... skromny... -,-
- Nieeee XD po prostu ewidentny brak mojej pomocy XD
- Wiesz, kiedyś będę musiała radzić sobie bez Ciebie :/
Tak naprawdę to chyba dzięki niemu istnieje jeszcze mój blog z opowiadaniami. Daje mi natchnienie. Zwykle, gdy opowiada mi, (albo Malina) o ich randkach i tak dalej... Albo gdy mnie zdenerwuje wyżywam się pisząc opowiadania. Lub gdy po prostu mnie zasmuci. Albo ktoś. Noo... tak powstają moje opowiadania. Dlatego nie mogę być szczęśliwa, bo wtedy przestałabym pisać.
Ale nie mam siły... chyba dziś pójdę wcześnie spać. Tylko dowiem się, co u Emota, bo się o niego martwię.
A! Misio! Słodki XD Troszeczkę nudny, ale *.* xD Wczoraj na asku mi buziaka wysłał. Godzinę się jarałam XDD Ale fajny jest :) Tylko, że nudny xd Ale spoko. Matko boska 0o0 ile emotek... Nie ważne...
To ja idę ogarnąć wszystko inne i odpoczywać. W łóżku. Będę oglądała Barbie i się brechtała z ich mord XDD Polecam Pamiętniki Barbie XDDD To papa ;*
Zapomniana



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz