czwartek, 21 marca 2013

21 marca 2013

     Chyba wszyscy są szczęśliwi. To dobrze. Ale ja nie jestem. W sumie :) Przyzwyczaiłam się. Do tego mam takie wkurzające kabelki na klatce piersiowej... Yhhh. I dowiedziałam się, że Poeta idzie do szpitala ;'( Ale będzie dobrze. Ja to wiem. 
     Nie było mnie długo, bo moja mama odcięła mnie od komputera... Myślałam, że mnie szlag trafi -,- Ale już jestem i mam nadzieję, że nie będę musiała znikać. 
     Ostatnio znów płaczę przez Marleya. Nie żeby mi coś zrobił. Po prostu mi go brakuje. Na każdym kroku  natykam się na coś, co było z nim związane, co mi się z nim kojarzy. To męczące. Ale nie ważne. Muszę żyć dalej. 
     Cynamon chce mnie wyciągnąć na sesję zdjęciową XD Ha, ha. Nie ma szans. Ja się nie zgadzam. I jutro albo w sobotę Kawa do niego jedzie. Fajnie ma. Ja może pojadę do Kaleba. Jeszcze się zastanawiam. 
     W szkole nudy. W domu nudy. Ogólnie straszne nudy. Nie ma co robić, tylko pisać opowiadania. Szuper, nie? NIE! Duszę się tu i nie wiem co robić. Jestem takim NOLIVEm, że masakra. Aż szkoda pisać. Masakra!Yyyyy!!!
     Kolejna kosa z matmy. Jeszcze Cynamonowi nie powiedziałam. Będzie dumny. A propo... Nie powiedział chyba Malinie tego co miał powiedzieć. Powie. Ja jestem tego święcie przekonana. Ale ja nie mogę mu zabronić. I nie wiem czy nawet chcę. Lubię Malinę, więc chyba szczerość jej się należy...


     Czuję się taka samotna. Bardzo. I co mam z tym zrobić? Nic nie mogę. Nie napiszę do Marleya. Tak sobie postanowiłam i koniec. Jestem tylko ciekawa, czy on o mnie czasem myśli, czy o mnie pamięta... Nie wiem. Mam w sobie dziwne uczucie. Coś co każe mi płakać, ale jest też coś, co mi tego kategorycznie zabrania. Co robić?
     Płakać. 
     Tak. Nie będę tłumiła w sobie emocji. Idę wziąć zimny prysznic i pójdę spać. Bez żadnego "Dobranoc" od nikogo... Albo sama sobie napiszę SMS'a. Jestem genialna... -,- inaczej. DoBrAnOc. 

Zapomniana



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz