Siema. Kur... I co?! Znów humor zwalony! Matko boska! -,- Bo?? Bo tak sobie. I nie chodzi o to, że Malina już wie. Serio. To mnie nie rusza. Tylko ogólnie czuję się taka... odsunięta na bok. Tak po prostu. W dodatku źle się czuję.
Nie mam o czym pisać w zasadzie. No Kawa była u Cynamona, ale go nie było (przywiozła mi cukierka. Juhu, nie?) No i cały dzień jadłam i przepisywałam opowiadania. I wiecie co? Mam to wszystko gdzieś! Idę spać. I już! Pospamuję obrazkami i to tyle. Śjema.
Zapomniana










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz