Nic długiego nie napiszę. Tylko tyle, że umieram. Wolno i cały czas. Tylko, że ostatnio mój stan agonalny się pogłębił. Nie ważne. I zastanawiam się nad pewnym pojęciem. Może moja ciocia ma rację? Może czegoś takiego nie ma? Nie wiem... ale zaczynam jej wierzyć.
Co u mnie? U mnie nic. A co u tamtych? Tamtych się pytajcie. JA nic nie wiem. Siemano.
Zapomniana
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz